Rocznik 1980, Opolanin. Człowiek szczęśliwy, bo praca jest jego pasją. Jak sam twierdzi, nie mógłby w życiu robić nic innego. Ciągle szuka nowych tematów, wyzwań. Jest przy tym konserwatystą – nie interesuje go podkręcanie zdjęć filtrami. W fotografii nie idzie na skróty – szuka głębi przekazu, prawdy. Jest niebanalny. Czytaj więcej
Archiwum Tagu: woj. opolskie
PL-OP
Błażej Duk z Zalesia Śląskiego – fotograf, społecznik
Można go spotkać wszędzie tam, gdzie dzieje się coś ciekawego. Twarz zwykle zasłania mu aparat fotograficzny. Fotografia to wielka pasja, która z czasem stała się źródłem jego utrzymania. Błażej Duk szczególnie kocha śląskie tradycje i zwyczaje. Uwiecznia je, kataloguje i zbiera. Ma talent, zmysł, to przysłowiowe „coś”, co sprawia, że jego zdjęcia są wyjątkowe. Zaangażował się m.in. w promocję tradycji układania dywanów kwietnych na Procesję Bożego Ciała i jest przedstawicielem depozytariuszy z Zalesia Śląskiego. Czytaj więcej
Franciszka Koraszewska z Czoków (1868-1947) – wulkan energii, tytan pracy, filar „Gazety Opolskiej”
Franciszka Koraszewska jest jedną z tych kobiet, które zasługują na swój pomnik w Opolu. Była odważna, pomysłowa i piekielnie pracowita. Obdarzona niezwykłą energią, silnym charakterem i odpornością na niedogodności materialne. Prowadziła walkę o „duszę ludu polskiego” na historycznym Górnym Śląsku i w niemieckim Opolu. Urzędnicy pruscy mówili o niej: „Die soll ja noch schlimmer als ihr Man sein” (Rzekomo jest ona jeszcze gorsza niż jej mąż). Dziś mija 74. rocznica śmierci tej wyjątkowej kobiety. Czytaj więcej
Sztuka dla Mugoli?*
W sztuce sakralnej ostatnich lat spotykamy się coraz częściej z niepokojącym odejściem od tradycyjnych przedstawień ikonograficznych. Współcześni twórcy nie korzystają z bogatego instrumentarium tradycji sztuki chrześcijańskiej, dzięki któremu kościoły i umieszczone w nich obrazy, freski i rzeźby były dawniej przesycone alegoriami i symbolami, których znaczenie było powszechnie znane i odczytywane. Powstają za to dziwne dzieła pełne niezrozumiałych znaków i symboli – dość wymienić Beskidzką Drogę Krzyżową, rzeźby Igora Mitoraja w warszawskich kościołach, czy niepokojącą statuę Matki Boskiej w Kaplicy Wieczystej Adoracji w sanktuarium w Niepokalanowie. Takich miejsc jest wiele. Chciałabym przedstawić przykład z mojego miasta. Czytaj więcej
366. rocznica ogłoszenia w Opolu uniwersału wzywającego do obrony Rzeczypospolitej
Kilka razy w dziejach, oczy całej Rzeczypospolitej zwrócone były na Opole – stary, piastowski gród. Tak było m.in. w 1655 r. podczas tzw. „potopu szwedzkiego”. Wówczas to, 30 listopada 1655 r. w klasztorze oo. Franciszkanów przy opolskim Rynku, król Jan Kazimierz ogłosił uniwersał opolski wzywających poddanych do powstania przeciw Szwedom. Akt ten skierowany był nie tylko do szlachty, ale także do chłopów i wszystkich mieszkańców ówczesnej Rzeczypospolitej. Czytaj więcej
Helena Wojtasik z Tułowic – 30 lat twórczości ludowej
Jest uznaną pisankarką opolską. Często można ją spotkać w stroju ludowym, który zakłada również na formalne uroczystości. W mgnieniu oka jej zręczne palce tworzą efektowne wzory huculskie lub wołyńskie. Pani Helena pisze pisanki woskiem przy użyciu kiski, następnie barwi jaja w barwnikach spożywczych. Dzięki jej zaangażowaniu pisanie pisanek techniką batikową na Śląsku Opolskim zostało w 2020 r. wpisane na Krajową listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego. Teraz twórczyni ludowa walczy o rozszerzenie formuły nazewnictwa wojewódzkiego konkursu kroszonkarskiego o pisanki. Czytaj więcej
Petronela Golasiowa z Michalskich (1851-1935) – patriotka zwana „królową polską”
Była działaczką i aktywistką polskiego ruchu kobiet, z dumą nosiła śląski strój regionalny. Przeżyła dwóch mężów i pochowała 16 swoich dzieci. Była dzielną kobietą! Publicznie występowała przeciwko pruskiej ustawie kagańcowej i zbierała od Ślązaków tzw. podatek narodowy. Była odważna i waleczna. Czytaj więcej
Teresa Sobota z Olszowej – 40 lat twórczości ludowej
W tym roku świętowała 40-lecie udokumentowanej twórczości ludowej. Jest znaną opolską kroszonkarką a swoje dzieła tworzy głównie techniką rytowniczą, choć jej specjalnością jest również trawienie kwasem. Kroszonki tworzy przez cały rok. W swoim domu stworzyła izbę regionalną, w której większość zgromadzonych w niej rzeczy to pamiątki rodzinne. Teresa Sobota z Olszowej jest niezwykłą osobą, pełną energii i z ogromnym bagażem cierpliwości oraz życzliwości, który w tej pasji jest mocnym fundamentem. Czytaj więcej
Sensacyjne odkrycie w kościele w Obórkach!
W trakcie prowadzonych na zlecenie Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Opolu badań architektonicznych kościoła pw. śś Apostołów Piotra i Pawła w Obórkach odkryto ozdobny, dwuramienny portal dawnego wejścia głównego do kościoła. Czytaj więcej
Wielki sukces Opolszczyzny! Tradycja układania dywanów kwiatowych na procesję Bożego Ciała z pozytywną rekomendacją Komisji UNESCO !
W poniedziałek 15 listopada 2021 r. wniosek pt. „Tradycja dywanów kwiatowych na procesję Bożego Ciała” otrzymał pozytywną rekomendację Komisji UNESCO do wpisu na Listę reprezentatywną niematerialnego dziedzictwa kulturowego ludzkości. Czytaj więcej
Legenda o kamieniu diabelskim z okolic Starego Grodkowa
Dawno, dawno temu… Tak powinna zaczynać się każda bajka, baśń czy legenda. Jak się okazuje na przestrzeni czasu wszystkie wymienione kategorie zmieniają nieznacznie swoje znaczenie. Bajki nie uczą dzieci, tylko mają „zajmować im czas”. Z pokolenia na pokolenie tracą dawne tradycje znaczenie i dotyczy to nawet bajek. Historyczny Górny Śląsk ma się czym pochwalić, jeśli chodzi o bajki i legendy. Czytaj więcej
Ozimina na polu w Olszowej już rośnie ukazując piękny kształt serca zwieńczonego krzyżem
Serca, krzyże i serca z krzyżami wysiane oziminą można już obserwować na polach w okolicy Strzelec Opolskich. W Olszowej, na polu pani Teresy Soboty pszenica zimowa już wyrosła ukazując piękny kształt serca zwieńczonego krzyżem. – „Chodzę co parę dni na pole i obserwuję te znaki. Pięknie rośnie. Może Bóg da dobry plon” – cieszy się pani Teresa Sobota z Olszowej. Czytaj więcej
Opolszczyzna zdominowała ogólnopolską IV Galę Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego w Nowym Sączu
We wtorek, 19 października 2021 r. w sali widowiskowej im. Lucjana Lipińskiego w Małopolskim Centrum Kultury „Sokół” w Nowym Sączu odbyła się uroczysta gala, podczas której pani Joanna Cicha-Kuczyńska radca i przedstawiciel Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz Bartosz Skaldawski, Dyrektor Narodowego Instytutu Dziedzictwa wręczyli depozytariuszom oficjalne decyzje o wpisie zwyczajów na Krajową listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego. W latach 2019-2021 na Krajową listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego wpisano aż 8 zwyczajów z województwa opolskiego. Nic dziwnego, że na gali opolskie po prostu rozbiło bank. Wszystkie wpisy powstały dzięki zaangażowaniu Oddziału Terenowego Narodowego Instytutu Dziedzictwa w Opolu. Czytaj więcej
Praźnik, to wspomnienie o ojcowiźnie, o utraconym dziedzictwie. Rodziny Kresowian spotkały się na wspólnym nabożeństwie pod „krzyżem wołyńskim” w Skarbiszowicach
Takich symbolicznych krzyży przesiedleńców na Opolszczyźnie po 1946 r. było więcej. Stawiono je, aby symbolizowały utracony na Wołyniu dom, ojcowiznę. Większość z nich nie przetrwała w zbiorowej pamięci mieszkańców. Inaczej jest w Skarbiszowicach, gdzie od 1946 r. pielęgnowana jest tradycja organizowania nabożeństwa różańcowego pod „krzyżem wołyńskim”. „Ta pamięć jest częścią naszej tożsamości, a krzyż symbolem utraconej ojcowizny, utraconych członków rodzin, którzy stanęli do nierównej walki w obronie ojcowizny” – twierdzą uczestnicy Praźnika, którzy chcą wpisać ten zwyczaj na Krajową listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego. Czytaj więcej
W sobotę, 16 października o godz. 15.00 święto Kresowian w Skarbiszowicach. To już 75. „praźnik pod krzyżem wołyńskim”
W najbliższą sobotę, mieszkańcy Skarbiszowic i okolicznych miejscowości spotkają się na corocznym nabożeństwie w miejscu, w którym w 1946 r. ich przesiedleni z Wołynia przodkowie wznieśli symboliczny krzyż. Ten krzyż w Skarbiszowicach jest symbolem utraconego dziedzictwa, ojcowizny – tego świata, który nie z własnej woli musieli pozostawić na Wołyniu. Depozytariusze chcą wpisać ten zwyczaj na Krajową listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego i czynią w tym kierunku intensywne starania. Czytaj więcej


