Wzór dziecka na kroszonce mistrza, czyli o tym jak ważna jest edukacja

Mistrzyni kroszonkarstwa Grażyna Fila z Dębia (gm. Chrząstowice) pochwaliła się w mediach społecznościowych nową kroszonką we wzór kwietny, który narysowała jej 10-letnia Klaudia z Opola. Praca kroszonkarki robi wrażenie i przyciąga wzrok. Czytaj więcej

Pierwsze koty za płoty – fotorelacja z warsztatów „Mistrz Tradycji”

„Moja pierwsza w życiu wydmuszka” – wykrzyczała z zachwytu Katarzyna Latocha, po tym jak samodzielnie udało jej się usunąć przy pomocy strzykawki z igłą płynną zawartość jajka. Po szkoleniu robienia wydmuszek z kurzych jaj uczniowie Teresy Soboty z Olszowej próbowali swoich sił na zabarwionych wcześniej wydmuszkach. Niektórzy po raz pierwszy w życiu trzymali nożyk i kruchą skorupkę kurzego jaja. Po okiem mistrzyni próbowali zrobić pierwsze wzory kwietne. Tak zaczęła się ich przygoda z kroszonką, która potrwa do 15 grudnia 2022 r., kiedy to zaprezentują publicznie swoje dzieła. Wówczas też obejrzymy film dokumentalny autorstwa Sławomira Mielnika. Czytaj więcej

Krucha sztuka, czyli miłość do piękna

Kroszonkarstwo wymaga cierpliwości, delikatności, opanowania i zdolności manualnych. Ale, aby z kruchej skorupki powstało dzieło sztuki, twórca musi mieć również tę pewność siebie, że to, co robi jest piękne. A czy jest coś piękniejszego niż kwiat? Ulotne piękno, które od wieków chciano zatrzymać, utrwalić, przenieść na kruchą skorupkę życiodajnego jaja – odwiecznego symbolu życia i odrodzenia. Nie dziwi więc, że to właśnie kwiaty stały się ulubionym motywem opolskich kroszonkarek. Czytaj więcej

Teresa Kudyba – Kroszonka & Pisanka, czyli opolskie jaja

„Opolska Kroszonka” stała się w ostatnich latach tak silną marką, że jej wpisanie na Listę reprezentatywną niematerialnego dziedzictwa kulturowego ludzkości prowadzoną w oparciu o konwencję UNESCO nie powinno być problemem. Wniosek w imieniu państwa Polskiego składa Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego, ale aby ten wniosek powstał, to w regionie i kraju trzeba o to zadbać. Ktoś z urzędu czy ktoś ze środowiska twórców? Oto jest wyzwanie… Czytaj więcej

Wielki Piątek – bogaty w obrzędy i zwyczaje ludowe

W całym cyklu świąt wielkanocnych Wielki Piątek zawsze był dniem najbogatszym w obrzędy i zwyczaje ludowe. Te starodawne wielkopiątkowe praktyki są również przykładem wielowiekowej adaptacji pogańskich obrzędów na użytek praktyki kościelnej. W tym dniu stawiano horoskopy pogodowe. I tak oto, grzmot lub deszcz w Wielki Piątek oznaczał urodzaj, deszcz zapewniał rok suchy, i na odwrót – pogoda wróżyła mokry rok. Dobry urodzaj zwiastowała ponadto poranna rosa na szybach lub na drzwiach. Mróz w nocy wróżył dobre sianokosy, mróz w dzień – obfity zbiór fasoli, a wycie psów – bogate roje pszczelne. Do dziś pozostały nam przysłowia i przepowiednie: „W Wielki Piątek, dobry siewu początek”, „Kiedy w Wielki Piątek rosa, to nasiej gospodarzu dużo prosa. A jeżeli w Wielki Piątek mróz, to proso na górę włóż”, „Jak w Wielki Piątek pada, to będzie suchy rok” i „W Wielki Piątek zrób początek, a w sobotę kończ robotę”. Czytaj więcej

Grażyna Fila. Jej kroszonka oczarowuje trójwymiarowością

Grażyna Fila z Dębia to mistrzyni kroszonkarstwa, jedna z Opolskich Dziouch. To twórczyni, która idealnie łączy tradycję z nowoczesnością. Jej kwietne wzory wyczarowane na skorupce zabarwionego jaja to majstersztyk, istne dzieła sztuki precyzyjnie stworzone na kruchym materiale. Czytaj więcej

Krucha sztuka pełna wzorów i kolorów

Młodzież i starsi pisali pisanki kiską i wyczarowywali na kruchej wydmuszce z kurzego jaja prawdziwe arcydzieła. Dzieci stawiały pierwsze kroki w sztuce pisania pisanek techniką batikową, choć niektórzy zaskakiwali precyzją i kreatywnością. W sali widowiskowej Tułowickiego Ośrodka Kultury było gwarno i kolorowo, a w powietrzu unosił się specyficzny zapach topionego pszczelego wosku i świec. Czytaj więcej

Skubanie pierza na Śląsku Opolskim

Depozytariuszki zwyczaju skubania pierza na Śląsku Opolskim złożyły wniosek na wpis tej tradycji na Krajową Listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego. Wniosek, w imieniu pań – „skubaczek” z gminy Chrząstowice, z Żędowic, Kadłuba i podopolskich Górek – w dniu 3 marca br. podpisała pani Maria Kwiecińska z Dębskiej Kuźni (gm. Chrząstowice), którą depozytariuszki wybrały na swoją przedstawicielkę. Czytaj więcej

Justyna Szmechta – kobieta, która kręci Górkami

Ma talent organizacyjny i ogromną chęć do działania. Potrafi współpracować z ludźmi, a oni  – ufają jej i idą za nią, choćby w ciemno. Angażuje się ochronę lokalnego dziedzictwa kulturowego, bo ma świadomość, że dziedzictwo stanowi fundament każdej społeczności i jest nie tylko własnością miejscowych wspólnot, ale potencjałem ekonomicznym i politycznym. Czytaj więcej

Szkubki, szkubaczki, Federschleissen czyli szkubanie pierza na Śląsku Opolskim

Nazw na określenie zwyczaju szkubania pierza kultywowanego m.in. w podstrzeleckim Kadłubie, czy we wsiach na terenie gminy Chrząstowice jest sporo. W dobie ogromnych podwyżek cen gazu i energii, a także zielonej ideologii klimatycznej wraca moda na ciepłą, naturalną pierzynę z gęsiego puchu. Nic więc dziwnego, że tradycja darcia pierza wraca do łask. Pracy jest sporo, bo na pierzynę trzeba ok. 6 kg pierza, a na poduszkę ok. 2,5 kg puchu. Czytaj więcej