Zielone Świątki – skarbnica słowiańskich zwyczajów

Choć są jednym z trzech najważniejszych świąt w kościelnym roku obrzędowym, w praktyce mają charakter uroczystości bardziej świeckiej niż religijnej. Dlaczego Zielone Świątki? Dlatego, że zstąpiły dawne słowiańskie „nowe lato”, obchodzone w porze najbujniejszej zieleni pod koniec wiosny lub na początku lata. Do dziś pozostało po nich majenie kapliczek, robienie dekoracji z zielonej, bujnej roślinności, zbieranie ziół.  Dlaczego świątki, a nie święta? Czytaj więcej

Róża Willim z Rozmierzy – tradycja to jej drugie imię

Pani Róża kocha róże i inne kwiaty, bo jak twierdzi „imię zobowiązuje ją do tej kwietnej miłości”. Potrafi wyrecytować wszystkie kwiaty związane z Matką Bożą. Zajmuje się zielarstwem i ziołolecznictwem, które wyniosła z rodzinnego domu. Jest sołtysem podstrzeleckiej Rozmierzy, w której przyszła na świat 20 sierpnia 1951 r. w rodzinie państwa Mrozów. Od urodzenia związana jest ze swoją miejscowością i lokalnymi tradycjami. Czytaj więcej

Poniedziałek Wielkanocny – dyngus, śmigus

Jest to jeden z najstarszych i najbardziej popularnych zwyczajów kultywowanych na Śląsku. Zygmunt Gloger sugeruje, że geneza tego zwyczaju musi być bardzo stara, bo znany był zarówno u Słowian, jak i ludów aryjskich w Azji. Wiązał się z obrzędowością związaną ze świętowaniem nadejścia wiosny i świętem agrarnym. Obrzędowe oblewanie czy rozpryskiwanie wody miało za zadanie zakląć wodę, aby służyła ludziom w ich pracy na roli. Kościół, nie mogąc zwalczyć tego zwyczaju, nadał mu nowe znaczenie i związał z najważniejszym świętem roku kalendarzowego i przypisał do drugiego dnia Wielkiej Nocy narzucając mu niemiecką nazwę (w niektórych rejonach przetrwała polska nazwa: lejka, oblewanki, polewanki). Czytaj więcej

Wielkanoc

Wielkanoc jest najstarszym i najważniejszym świętem w tradycji chrześcijańskiej oraz obrzędowości okresu wiosennego. Prasłowianie obchodzi je jako święto zwycięskiej wiosny, ale i święto zmarłych, dlatego wiążą się z nim liczne obrzędy, pozostałe jako refleks dawnych praktyk magicznych. Czytaj więcej

Wielka Sobota – święcenie ognia, wody i potraw

Do naszych czasów przetrwało kilka obrzędów wielkosobotnich. Jednym z nich, jest święcenie ognia, wody i potraw przygotowywanych do spożycia podczas świąt Wielkanocnych. Zwyczaje te, a zwłaszcza kult wody i ognia mają podłoże słowiańskie i przetrwały do naszych czasów dzięki temu, że Kościół (nie mogąc ich zwalczyć) usankcjonował je i włączył do rytualnych obrzędów wielkanocnych. Czytaj więcej

Wielki Piątek – bogaty w obrzędy i zwyczaje ludowe

W całym cyklu świąt wielkanocnych Wielki Piątek zawsze był dniem najbogatszym w obrzędy i zwyczaje ludowe. Te starodawne wielkopiątkowe praktyki są również przykładem wielowiekowej adaptacji pogańskich obrzędów na użytek praktyki kościelnej. W tym dniu stawiano horoskopy pogodowe. I tak oto, grzmot lub deszcz w Wielki Piątek oznaczał urodzaj, deszcz zapewniał rok suchy, i na odwrót – pogoda wróżyła mokry rok. Dobry urodzaj zwiastowała ponadto poranna rosa na szybach lub na drzwiach. Mróz w nocy wróżył dobre sianokosy, mróz w dzień – obfity zbiór fasoli, a wycie psów – bogate roje pszczelne. Do dziś pozostały nam przysłowia i przepowiednie: „W Wielki Piątek, dobry siewu początek”, „Kiedy w Wielki Piątek rosa, to nasiej gospodarzu dużo prosa. A jeżeli w Wielki Piątek mróz, to proso na górę włóż”, „Jak w Wielki Piątek pada, to będzie suchy rok” i „W Wielki Piątek zrób początek, a w sobotę kończ robotę”. Czytaj więcej

Wielki Czwartek – chodzenie z klekotkami

W tradycji ludowej Wielki Czwartek zwany był cierniowym. Najpopularniejszym zwyczajem wielkoczwartkowym, praktykowanym dawniej na historycznym Górnym Śląsku, było chodzenie z tzw. klekotkami, klepaczkami, tragaczkami, czy grzechotkami. Były to proste, drewniane kołatki wykonane przez miejscowych stolarzy. Kołatki te używano zamiast dzwonów kościelnych na znak żałoby, zdrady Judasza i początku Męki Chrystusa – począwszy od wieczornej Mszy św. wielkoczwartkowej (po Gloria), aż do południa Wielkiej Soboty. Z klekotkami chłopcy (wyłącznie) chodzili dookoła kościoła trzy razy w ciągu dnia – rano, w południe i na wieczór. Wierzono, iż klekotanie wystraszy zło, które panoszy się ze szczególną siłą przed Wielkanocą. J. Lompa tak o tym zwyczaju pisał: „Na wsiach chłopcy nie mają większy uciechy nad tą, gdy chodzą przed świętami wielkanocnymi z klekotkami”. Czytaj więcej

Teresa Sobota wyróżniona w strzeleckim konkursie kroszonkarskim

W niedzielę, 3 kwietnia br. w Strzeleckim Ośrodku Kultury odbył się konkurs kroszonkarski połączony z jarmarkiem wielkanocnym i warsztatami kroszonkarstwa dla dzieci i młodzieży. Do udziału w konkursie zgłosiło się 19 uczestników, w tym Mistrz Tradycji – Teresa Sobota z Olszowej, z kroszonką o specjalnym polsko-ukraińskim przesłaniu. Czytaj więcej

Marzanna, chodzenie z gaikiem, Maibaum

Słowiańskie obrzędy topienia marzanny i chodzenia z gaikiem, to najstarsze zachowane słowiańskie obrzędy wiosenne, prawdziwe fenomeny w skali europejskiej. Obchodzono je między zimą i wiosną, miały przywołać ciepłe, długie i pełne pracy w polu dni. Zachowały się do dziś, choć utraciły swój pierwotny, magiczny i ludowy charakter na rzecz wesołej, najczęściej szkolnej zabawy w dniu 21 marca, czyli w pierwszym dniu wiosny. Czytaj więcej

„Ubrał się niby na jagie gregoły” – dzień św. Grzegorza

W dniu 12 marca przypada stare święto szkolne upamiętniające śmierć św. Grzegorza (ok. 540 – 604), papieża, reformatora i doktora Kościoła katolickiego, a także patrona szkolnictwa i jako twórcy chorału gregoriańskiego – patrona chórów i muzyków. Święto to obchodzone było na Śląsku od XVI w. Jego pierwotny, katolicki charakter przybrał z czasem świecką formę i przeniknął do folkloru. Czytaj więcej