Zielone Świątki – skarbnica słowiańskich zwyczajów

Choć są jednym z trzech najważniejszych świąt w kościelnym roku obrzędowym, w praktyce mają charakter uroczystości bardziej świeckiej niż religijnej. Dlaczego Zielone Świątki? Dlatego, że zstąpiły dawne słowiańskie „nowe lato”, obchodzone w porze najbujniejszej zieleni pod koniec wiosny lub na początku lata. Do dziś pozostało po nich majenie kapliczek, robienie dekoracji z zielonej, bujnej roślinności, zbieranie ziół.  Dlaczego świątki, a nie święta? Czytaj więcej

Wielka Sobota – święcenie ognia, wody i potraw

Do naszych czasów przetrwało kilka obrzędów wielkosobotnich. Jednym z nich, jest święcenie ognia, wody i potraw przygotowywanych do spożycia podczas świąt Wielkanocnych. Zwyczaje te, a zwłaszcza kult wody i ognia mają podłoże słowiańskie i przetrwały do naszych czasów dzięki temu, że Kościół (nie mogąc ich zwalczyć) usankcjonował je i włączył do rytualnych obrzędów wielkanocnych. Czytaj więcej

Wielki Piątek – bogaty w obrzędy i zwyczaje ludowe

W całym cyklu świąt wielkanocnych Wielki Piątek zawsze był dniem najbogatszym w obrzędy i zwyczaje ludowe. Te starodawne wielkopiątkowe praktyki są również przykładem wielowiekowej adaptacji pogańskich obrzędów na użytek praktyki kościelnej. W tym dniu stawiano horoskopy pogodowe. I tak oto, grzmot lub deszcz w Wielki Piątek oznaczał urodzaj, deszcz zapewniał rok suchy, i na odwrót – pogoda wróżyła mokry rok. Dobry urodzaj zwiastowała ponadto poranna rosa na szybach lub na drzwiach. Mróz w nocy wróżył dobre sianokosy, mróz w dzień – obfity zbiór fasoli, a wycie psów – bogate roje pszczelne. Do dziś pozostały nam przysłowia i przepowiednie: „W Wielki Piątek, dobry siewu początek”, „Kiedy w Wielki Piątek rosa, to nasiej gospodarzu dużo prosa. A jeżeli w Wielki Piątek mróz, to proso na górę włóż”, „Jak w Wielki Piątek pada, to będzie suchy rok” i „W Wielki Piątek zrób początek, a w sobotę kończ robotę”. Czytaj więcej

Wielki Czwartek – chodzenie z klekotkami

W tradycji ludowej Wielki Czwartek zwany był cierniowym. Najpopularniejszym zwyczajem wielkoczwartkowym, praktykowanym dawniej na historycznym Górnym Śląsku, było chodzenie z tzw. klekotkami, klepaczkami, tragaczkami, czy grzechotkami. Były to proste, drewniane kołatki wykonane przez miejscowych stolarzy. Kołatki te używano zamiast dzwonów kościelnych na znak żałoby, zdrady Judasza i początku Męki Chrystusa – począwszy od wieczornej Mszy św. wielkoczwartkowej (po Gloria), aż do południa Wielkiej Soboty. Z klekotkami chłopcy (wyłącznie) chodzili dookoła kościoła trzy razy w ciągu dnia – rano, w południe i na wieczór. Wierzono, iż klekotanie wystraszy zło, które panoszy się ze szczególną siłą przed Wielkanocą. J. Lompa tak o tym zwyczaju pisał: „Na wsiach chłopcy nie mają większy uciechy nad tą, gdy chodzą przed świętami wielkanocnymi z klekotkami”. Czytaj więcej

Marzanna, chodzenie z gaikiem, Maibaum

Słowiańskie obrzędy topienia marzanny i chodzenia z gaikiem, to najstarsze zachowane słowiańskie obrzędy wiosenne, prawdziwe fenomeny w skali europejskiej. Obchodzono je między zimą i wiosną, miały przywołać ciepłe, długie i pełne pracy w polu dni. Zachowały się do dziś, choć utraciły swój pierwotny, magiczny i ludowy charakter na rzecz wesołej, najczęściej szkolnej zabawy w dniu 21 marca, czyli w pierwszym dniu wiosny. Czytaj więcej

Skubanie pierza na Śląsku Opolskim

Depozytariuszki zwyczaju skubania pierza na Śląsku Opolskim złożyły wniosek na wpis tej tradycji na Krajową Listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego. Wniosek, w imieniu pań – „skubaczek” z gminy Chrząstowice, z Żędowic, Kadłuba i podopolskich Górek – w dniu 3 marca br. podpisała pani Maria Kwiecińska z Dębskiej Kuźni (gm. Chrząstowice), którą depozytariuszki wybrały na swoją przedstawicielkę. Czytaj więcej

„Tłuste z pięknem może iść w parze”, czyli tradycjo trwaj!

Tradycja zjadania pączków w tłusty czwartek trwa w Polsce w najlepsze i mimo mody na wszystko co eko i wege, zupełnie nie jest zagrożona. Przeciętny Polak zjada tego dnia ok. 5 tłustych, oblanych lukrem pączków. Nie stronią od nich również będące nieustannie na tzw. diecie kobiety, tłumacząc sobie, że „tłuste z pięknem może iść w parze” – jak stwierdziła jedna z twórczyń ludowych z „Opolskich Dziouch”. Jedyne co może odstraszyć od kultywowania tradycji objadania się pączkami w tłusty czwartek, to obecne wysokie ceny tych kalorycznych łakoci… Ale i na to jest rada! Można sięgnąć do babcinych zeszytów z przepisami i samemu zrobić! Czytaj więcej

Święta Agata, znaczy „dobra” – patronka pielęgniarek, kominiarzy, ludzwisarzy i odlewników

Dnia 5 lutego wspominamy pochodzącą z Sycylii św. Agatę, żyjącą w III wieku  męczennicę za wiarę katolicką, torturowaną i straconą ok. 351 r. poprzez spalenie. Jej święto obchodzone w Katanii na Sycylii tzw. Festiwal Santa Agata jest do dziś jednym z największych wydarzeń religijnych na świecie. Zabawa trwa dwa tygodnie, tłumy m.in. idą w procesji ze świecami po przepięknie oświetlonych ulicach, a w cukierniach podają „cycki św. Agaty” – przepyszny deser na bazie słodkiej ricotty, który przypomina smutny fakt obcięcia piersi św. Agacie (obdarzona wyjątkową urodą postanowiła żyć w dziewictwie i odrzucała zalotników).

Czytaj więcej

Św. Błażej – święty od bólu gardła

Jest jednym z Czternastu Świętych Wspomożycieli, którzy niosą pomoc w różnych chorobach. Św. Błażej jest patronem cierpiących na ból gardła i dróg oddechowych. Jest idealnym świętym na czas obecnej pandemii. W ikonografii przedstawiany jest jako biskup, który błogosławi. Czytaj więcej

Matki Bożej Gromnicznej

Dnia 2 lutego przypada święto kościelne zwane w polskiej tradycji świętem Matki Bożej Gromniczej lub Oczyszczeniem Najświętszej Marii Panny. Dzień ten kończy okres Bożego Narodzenia. Dawniej święto to było obchodzone bardzo uroczyście. Obecnie akcent położony jest na Osobę Chrystusa, który jest „światłością świata” i „Światłem na oświecenie pogan”. Święto to otrzymało nazwę Ofiarowania Pańskiego. Czytaj więcej