Sahara. Morze piasku, które ma duszę

Gdy przekraczasz ostatnie góry Atlasu, świat nagle zmienia się nie do poznania. Zieleń znika, powietrze staje się suche i gorące, a przed Tobą rozpościera się bezkres, który zapiera dech w piersiach. Sahara w Maroku to nie tylko pustynia – to żywy organizm, który oddycha, zmienia się i opowiada historie starsze niż ludzkość. Tu przestają obowiązywać prawa cywilizacji, a zaczyna się królestwo ciszy, światła i piasku. Czytaj więcej →

Muzyka Maroka – tradycja zaklęta w dźwiękach Tarudantu

Tarudant to jedno z najstarszych i najbardziej urokliwych miast południowego Maroka, często nazywane „małym Marrakeszem” ze względu na swój tradycyjny charakter i atmosferę. Spacerując po jego wąskich, tętniących życiem uliczkach, można natknąć się na grupę muzykantów w odświętnych, tradycyjnych strojach – zwykle w białych, powiewnych szatach i charakterystycznych nakryciach głowy. Ich dłonie klaszczą w skomplikowanych, synkopowanych rytmach, a na piersiach mają zawieszone niewielkie bębenki, które wyznaczają puls muzyki. Wielu z nich gra też na instrumencie strunowym o długiej, smukłej szyi – przypominającym gimbri (guembri) lub jego lokalną odmianę, używaną zarówno w muzyce ludowej, jak i podczas ceremonii rytualnych. Czytaj więcej →

Tarudant – berberyjski klejnot u stóp Atlasu

Gdy słońce rozpoczyna swoją wędrówkę nad południowym Marokiem, mury Tarudantu rozświetlają się ciepłą, złocistą poświatą, która z każdą godziną zmienia swój odcień – od jasnego brązu po głęboką czerwień. To miasto, które często nazywa się „małym Marrakeszem”, jest w istocie czymś znacznie więcej – autentycznym berberyjskim skarbcem, w którym czas płynie własnym rytmem. Czytaj więcej →

Berberowie. Wolni ludzie z gór Atlas

Gdy słyszy się słowo „Berber”, przed oczami staje obraz dumnego, wysmaganej wiatrem ludu o ochrowej skórze, który od tysięcy lat zamieszkuje marokańskie góry i pustynie . Ich nazwa, Amazigh (w liczbie mnogiej: Imazighen), znaczy właśnie to – „wolny człowiek”. I choć historia nazwała ich „barbarzyńcami”, to oni sami nigdy nie uznali tej łatki, nie poddając się przez wieki kolejnym najazdom. Czytaj więcej →

Ksar Aït-Ben-Haddou. Gdzie czas zatrzymał się w glinianych murach

Wyobraź sobie miejsce, gdzie granica między rzeczywistością a filmową iluzją całkowicie się zaciera. Gdzie wschodzi słońce nad tysiącletnią twierdzą z gliny i słomy, a zachodzi, malując jej mury odcieniami miedzi i złota. To Ksar Aït-Ben-Haddou – najsłynniejsza warowna wioska w Maroku, wpisana na listę UNESCO w 1987 roku, a dla miłośników kina – miejsce wręcz legendarne. Ksar Aït-Ben-Haddou wznosi się w samym sercu południowego Maroka, około 30 kilometrów na północny zachód od miasta Warzazat, u podnóża skalistych ostępów Atlasu, gdzie suchy, pustynny krajobraz spotyka się z oazami zieleni. Czytaj więcej →

Afrykańskie Hollywood. Jak pustynne studio w Maroku podbiło świat kina

Wyobraź sobie: jedziesz przez surowe, czerwone pustkowie u podnóża Gór Atlas, a nagle na horyzoncie pojawia się… egipska świątynia, obok niej rzymskie koloseum, a w oddali buddyjski klasztor. Nie, to nie halucynacja. To Studio Filmowe Atlas – miejsce, gdzie pustynia spotyka się z Hollywood, a rzeczywistość miesza z kinową iluzją. Czytaj więcej →

Warzazat. Miasto z gliny, słońca i celuloidu

Gdzieś tam, za potężną ścianą Wysokiego Atlasu, Maroko nagle przestaje być zielone. Znikają gaje oliwne i tłumy turystów z Marrakeszu, a na horyzoncie pojawia się surowy, czerwony krajobraz. I w tym właśnie miejscu, na progu pustyni, leży Warzazat – miasto, którego nazwa w języku berberyjskim znaczy podobno „bez hałasu” lub „bez zgiełku”. To ironia losu, bo choć samo w sobie jest ciche, to właśnie stąd pochodzi jeden z najgłośniejszych show-biznesów świata. Czytaj więcej →