Na pierwszy rzut oka Kerið wygląda jak ogromna, kolorowa rana w ziemi. W rzeczywistości to liczący około 6500 lat krater wulkaniczny, który zachwyca niemal idealnym owalem i niezwykłą grą barw. Ma około 270 metrów długości, 170 metrów szerokości i 55 metrów głębokości.
To, co czyni Kerið wyjątkowym, to dramatyczny kontrast między czerwonymi, niemal rdzawo-pomarańczowymi zboczami – zbudowanymi z bogatej w żelazo skały wulkanicznej – a spokojną, turkusową wodą wypełniającą dno krateru. Poziom jeziora zmienia się wraz z poziomem wód gruntowych, dlatego o każdej porze roku Kerið wygląda inaczej: wiosną i latem przybiera barwy szmaragdowe, zimą zaś często zamarza, tworząc bajkową, biało-niebieską taflę. Naukowcy uważają, że Kerið nie powstał w wyniku gwałtownej eksplozji. Najprawdopodobniej stożek wulkanu po erupcji opróżnił się z magmy, a jego szczyt zawalił się do środka, tworząc spektakularną nieckę – tak zwaną kalderę. Dziś to jeden z najlepiej zachowanych kraterów
w Islandii.
Według islandzkiego folkloru w miejscach takich jak Kerið miały swe siedziby huldufólk – ukryty lud, czyli elfy lub istoty z zaświatów. Mówiono, że o zmierzchu w pobliżu krateru można dostrzec tajemnicze światła, a nieostrożni podróżnicy, którzy zbyt długo zatrzymywali się nad wodą, tracili poczucie czasu. Niektórzy starzy Islandczycy wierzyli też, że jezioro na dnie krateru jest bezdenne i łączy się podziemnymi korytarzami z innymi wulkanami.
Inna legenda głosi, że woda w Kerið ma właściwości oczyszczające – podobno w dawnych czasach odprawiano nad nią rytuały mające zapewnić urodzaj i ochronę przed złymi mocami. Dziś oczywiście kąpiel w jeziorze jest zabroniona, ale magia tego miejsca wciąż przyciąga turystów
z całego świata.
Spacer wokół krawędzi krateru zajmuje zaledwie kilkanaście minut, ale widoki na surowy islandzki krajobraz – poprzetykany polami lawy i mchem – pozostają w pamięci na długo. To miejsce doskonale przypomina, że Islandia jest wyspą, która wciąż powstaje: kształtowaną przez ogień wulkanów, lodowcowe rzeki i nieustanne siły natury. Kerið to idealny przystanek na trasie Złotego Kręgu i jedno z tych miejsc, gdzie można dosłownie zajrzeć w głąb wulkanicznej historii Islandii – a może nawet dostrzec cień elfów tańczących na zboczach o północy.










