Jarzębina na wyspie Skye – magiczny strażnik wody i pamięci

Jarzębina (Sorbus aucuparia, po gaelicku caorann) to na Szkockich Wyspach roślina o głębokim znaczeniu kulturowym, zwłaszcza gdy rośnie nad wodą. Celtyccy druidzi wierzyli, że jej korzenie sięgają nie tylko ziemi, ale i zaświatów, a fakt, że często rośnie tuż przy brzegu strumienia, czynił ją naturalnym mostem między światem ludzi a krainą duchów.

W tradycji celtyckiej jarzębina uważana była za „drzewo życia”, odpędzające czary i złe duchy. Sadzono ją przy domach i świętych źródłach. Gałązki jarzębiny wplatano w krzyże nad drzwiami (np. w Beltane), a jagody noszono jako amulety. Jej obecność nad strumieniami (które w wierzeniach były „żyłami ziemi”) wiązała się z czystością i duchowością. W The Carmina Gadelica (zbiorze gaelickich hymnów) wspomina się, że jarzębina chroniła przed „duchami burz”. Wierzono, że gałązka rzucona na wzburzone morze potrafi uciszyć fale. Na Skye, gdzie ocean nigdy nie jest daleko, ta wiara nabierała szczególnej mocy.

Jarzębina miała również kulinarne i lecznicze zastosowania. Z jagód robiono dżemy, nalewki (np. „rowan jelly„) – ich gorzki, cierpki smak symbolizował ochronę, bo według ludowego powiedzenia:„co gorzkie, to przeciwności losu odgania”. W medycynie ludowej leczono nimi przeziębienia (witamina C!), a wywarem z kory płukano rany – surowa natura Skye wymagała surowych lekarstw.

Dlaczego na Skye jest jej tak dużo? Wilgotny mikroklimat wyspy sprzyja jarzębinie – uwielbia tereny przy potokach i przy wodospadach, jak np. przy słynnych Fairy Pools, gdzie jej czerwone jagody odbijają się w turkusowej wodzie jak krople krwi na szkle. To właśnie tam, wśród plusku wody i poświstu wiatru, jarzębina wygląda najbardziej zaczepnie – jakby pilnowała wejścia do krainy elfów.

Warto też wiedzieć, że Szkoci celowo – w celach estetycznych – sadzili jarzębinę przy drogach, bo jesienią jej płonące czerwone owoce kontrastują z szarością skał, mchem i granitowymi wzgórzami. Jest to metaforą przemijania, gdyż jej owoce dojrzewają jesienią, właśnie wtedy, gdy na Skye kończy się sezon turystyczny, wyspa wraca do swojej dzikiej ciszy, a jarzębina zostaje sama z deszczem i wiatrem – niczym ostatni strażnik letnich wspomnień. W języku gaelickim istnieje nawet przysłowie: „Caorann gu bràth” – „Jarzębina na zawsze”, które Szkoci szepczą nie tylko jako symbol trwałości, ale i jako obietnicę, że dopóki jarzębina będzie rosła nad wodą, dopóty pamięć o przodkach i dawnych wierzeniach nie zgaśnie.