„Nie wolno się spieszyć. Tutaj trzeba skupienia i precyzji, aby wzór był prosty” – powtarzała uczestnikom Helena Wojtasik, uznana twórczyni ludowa. W dobie pędu i cyfrowego chaosu, właśnie rozpoczęty siedmiomiesięczny cykl spotkań w pracowni Mistrzyni jest powrotem do kategorii czasu jako jakości. Uzbrojone w kiskę rozgrzany woskiem, uczennice uczą się pisać wzory nie tylko na skorupce jajka, ale przede wszystkim w swojej cierpliwości. Każda zanurzona w barwniku warstwa odkrywała nie tylko kolory, ale i głębokie znaczenia. Słowiańskie symbole – solarne znaki słońca, drzewo życia, falujące meandry – przestały być jedynie ornamentem; stały się „zapisaną troską”, życzeniem zdrowia, urodzaju i szczęścia dla obdarowanego. To znak dobra, który przekracza barierę materialności, niosąc ładunek duchowej ochrony dla domu i rodziny. „Wszystkie znane źródła wskazują, że jajko było przede wszystkim symbolem dobra, a jego rola polegała na ochronie przed złem” – mówi swoim uczennicom Wojtasik. Pewnie też dlatego każde zajęcia rozpoczyna od krótkiej modlitwy i znaku krzyża nad jajkiem…
Przyjęta w 2003 roku Konwencja UNESCO w sprawie ochrony niematerialnego dziedzictwa kulturowego podkreśla, że nasze dziedzictwo to nie tylko zabytki, ale żywe praktyki, wiedza i umiejętności, które wspólnoty uznają za część swojej tożsamości. Największym zagrożeniem dla tego dziedzictwa jest przerwanie więzi między pokoleniami. Projekt „Mistrz Tradycji” jest odpowiedzią na ten problem. Pokazuje, że ochrona dziedzictwa niematerialnego to nie konserwacja w muzeum, ale odtwarzanie go w relacji mistrz–uczeń.
Podczas gdy mistrzyni Helena Wojtasik dzieliła się swoim warsztatem, grupa przekształca się z przypadkowych osób we wspólnotę. Uchwycił to w swoim filmie Sławomir Mielnik. Wzruszająca scena, gdzie Mistrzyni powiedziała do swoich uczennic: „nie jesteśmy spokrewnieni, ale jesteście moimi dziećmi, bo na zawsze połączyła nas pisanka”, jest doskonałym przykładem tego, o czym mówi UNESCO: budowania poczucia tożsamości i ciągłości. Ten siedmiomiesięczny trud to dowód, że tradycja wciąż żyje na Śląsku Opolskim (gdzie pisanka techniką batikową wpisana została w 2020 r. na Krajową listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego).
Dzięki determinacji Heleny Wojtasik i jej podopiecznych, z których najmłodsza ma zaledwie 11 lat, wiemy, że tradycja pisania pisanek woskiem nie zaginie. To, co przekazują sobie uczestnicy tych warsztatów, to nie tylko schematy rysowania koguta czy gwiazdy. To afirmacja uważności, wiara w symboliczny wymiar daru oraz zrozumienie, że kultura to most między przeszłością a przyszłością.
Projekt „Mistrz Tradycji” wciąż udowodnia, że najprostsze przedmioty – wosk, jajko i barwnik – mogą stać się orężem w walce z kulturową jednorodnością, a każda pisanka wykonana ręcznie, z troską i precyzją, jest małym arcydziełem, które ratuje świat przed zapomnieniem.
Fotografie Sławomir Mielnik
Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury.


















