W upalne, czerwcowa sobota, gdy temperatura zachęcała tylko do wskoczenia do wody, w pracowni Heleny Wojtasik działo się coś więcej niż warsztaty. W ciszy przerywanej tylko tykaniem czasu, wśród zapachu pszczelego wosku i barwników, uczennice projektu „Mistrz Tradycji” z niezwykłą koncentracją doskonaliły jeden z najtrudniejszych wzorów pisankarskich – „48 klinów” . Powstawały też drzewka szczęścia oraz jelonki.
To właśnie w takich chwilach, gdy upał zdawał się zatrzymywać świat, tradycja stawała się żywa. Jak mówi mistrzyni: „Tradycja nie przetrwa sama – trzeba nią oddychać i przekazywać dalej”. A jej uczennice, choć skwar dawał się we znaki, oddychały nią głęboko.
Motyw „48 klinów” to jedno z najbardziej geometrycznych i wymagających wyzwań w sztuce pisankarskiej. Samo stworzenie tego wzoru jest dowodem kunsztu i sprawdzianem cierpliwości, bo nie ma tu drogi na skróty. Jego nazwa pochodzi od precyzyjnego podziału powierzchni jajka na 48 symetrycznych, trójkątnych pól. To właśnie ich układ tworzy charakterystyczny, gwiaździsty ornament.
Jego wykonanie wymaga niezwykłej precyzji i ręki, która opanowała narzędzie do perfekcji. Każdy z 48 elementów musi być idealnie równy, co przy pracy na jajku (które jest trójwymiarowe) jest ogromnym wyzwaniem. Być może dlatego uczestniczki z takim zaangażowaniem ćwiczyły ten właśnie wzór – każda niedoskonała linia to kolejna lekcja, każdy poprawnie wykonany klin to krok w stronę mistrzostwa . To wzór, który mówi: opanowałem rzemiosło.
Symbolika: Kosmiczny ład i ochrona
W kulturze ludowej wzory na pisankach nigdy nie były przypadkowe. Symbolika „48 klinów” sięga głęboko w wierzenia naszych przodków. Wzór ten symbolizuje porządek i doskonałość. Liczba 48 jest wielokrotnością liczby 12 i 4, które od wieków symbolizują cykliczność, kompletność i harmonię (12 miesięcy, 4 pory roku, 4 strony świata). Umieszczenie takiego wzoru na jajku – symbolu życia i początku – miało zapewnić odradzającemu się światu ład i pomyślność. To jak zapisany w wosku plan na dobry rok.
Ale nie tylko. Ten wzór to również ochrona przed złem: – „Wszystkie znane źródła wskazują, że jajko było przede wszystkim symbolem dobra, a jego rola polegała na ochronie przed złem” – tłumaczy swoim uczennicom Helena Wojtasik. Labirynt klinów, podobnie jak inne złożone wzory, miał dezorientować i zatrzymywać złe moce, nie pozwalając im przeniknąć do wnętrza jajka, które było obdarowywane bliskim jako znak dobra i troska zapisana w wosku .
Dlatego też tworzenie tego wzoru w tak ekstremalnych warunkach, jak czerwcowy upał, nabiera dodatkowego znaczenia. To symbol przekazywania tradycji pomimo trudności, hołd dla przeszłości i inwestycja w przyszłość. Uczennice Heleny Wojtasik, skrapiając czoła z wysiłku, ale z nieugiętą determinacją, nie tylko uczyły się techniki – stawały się strażniczkami pamięci o tym, że najpiękniejsza tradycja rodzi się z dyscypliny, a jej wartość jest nieoceniona.
Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury.



















