Wyobraź sobie rok 1927. Anglia, mglista i chłodna, jest świadkiem jednego z najbardziej zagadkowych epizodów w życiu Agathy Christie. Pisarka, której powieści kryminalne podbijają świat, sama znika na jedenaście dni, by później pojawić się w hotelu bez pamięci o tym, co się wydarzyło. Tuż po tym traumatycznym przeżyciu, w obliczu rozwodu z niewiernym mężem i świeżej żałoby po matce, Christie podejmuje decyzję, która odmieni jej życie: ucieka na Wyspy Kanaryjskie.
4 lutego 1927 roku na Teneryfę dociera statek z trójką pasażerek: samą pisarką, jej dwunastoletnią córką Rosalind i sekretarką Charlotte. Miejscem ich pobytu staje się Puerto de la Cruz, malownicza miejscowość na północnym wybrzeżu wyspy. Christie zatrzymuje się w eleganckim Hotelu Taoro, który w tamtych czasach był prawdziwym klejnotem w koronie kanaryjskiej turystyki – pierwszym hotelem luksusowym w Hiszpanii. To właśnie tu, wśród arystokracji i europejskiej elity, pisarka szukała ukojenia I choć później w swojej autobiografii narzekała na kapryśną pogodę Teneryfy i trudności z kąpielami morskimi na wulkanicznej plaży, to właśnie w Puerto de la Cruz odnalazła upragniony spokój.
Co ciekawe, choć pobyt Christie na Teneryfie trwał zaledwie około dziesięciu dni, okazał się niezwykle owocny twórczo. Dokończyła tu powieść „Tajemnica błękitnego pociągu”, którą przywiozła z Anglii niedokończoną. Jeszcze ważniejsze jest jednak to, że klimat Puerto de la Cruz i jego okolice stały się inspiracją dla opowiadania Człowiek z morza, które później znalazło się w zbiorze „Tajemniczy pan Quin”. W tym właśnie tekście Christie z niezwykłą precyzją opisuje miejsca, które widziała na co dzień, choć nigdy wprost nie wymienia nazwy wyspy.
Dziś Puerto de la Cruz jest dumne ze swojej związku z jedną z najpoczytniejszych pisarek świata. Miasto pamięta o Christie w wyjątkowy sposób, a jej obecność jest wyczuwalna na każdym kroku.
Najbardziej spektakularnym upamiętnieniem są schody przy Paseo San Amaro. Każdy z ich kolorowych stopni nosi tytuł jednej z powieści Agathy Christie, tworząc barwną, literacką ścieżkę na wzgórze, z którego rozpościera się zapierająca dech w piersiach panorama na wulkaniczną plażę. To nie tylko hołd, ale też wyjątkowy punkt widokowy, który zachęca do wspinaczki i odkrywania kolejnych tytułów.
W 2007 roku, w osiemdziesiątą rocznicę wizyty pisarki na Teneryfie, w mieście odsłonięto jej pomnik. Brązowe popiersie autorstwa węgierskiej rzeźbiarki Marty von Poroszlay stanęło w Mirador de La Paz, na klifach Martiánez – miejscu, które Christie podobno szczególnie upodobała sobie podczas spacerów. Pomnik został odsłonięty z udziałem jedynego wnuka pisarki, Mathew Pricharda, co nadało uroczystości szczególny charakter. Zaledwie kilka kroków od pomnika znajduje się ulica imienia Agathy Christie. Co ciekawe, gdy nadawano jej nazwę w 2007 roku, była to pierwsza na świecie ulica nazwana imieniem pisarki – nawet w jej rodzinnym Torquay w Anglii nie doczekała się takiego wyróżnienia.
Od 2007 roku, co dwa lata, Puerto de la Cruz zamienia się w stolicę miłośników kryminałów. Międzynarodowy Festiwal Agathy Christie przyciąga pisarzy, badaczy i fanów z całego świata . To właśnie podczas tej imprezy w 2019 roku schody ozdobiono tytułami powieści, a miasto ożywa na nowo wspomnieniami swojej najsłynniejszej turystki. Samo otwarcie festiwalu w 2007 roku miało miejsce w dniu rocznicy urodzin Christie, co dodatkowo podkreśliło wagę wydarzenia .
Dziś, spacerując ulicami Puerto de la Cruz, można dosłownie podążać śladami pisarki, która przybyła tu złamana na duchu, a opuszczała wyspę gotowa na nowy rozdział życia. Kanaryjski pobyt okazał się dla niej przełomowy – znalazła tu nie tylko inspirację do kolejnych książek, ale przede wszystkim uzdrowienie, które pozwoliło jej dalej tworzyć i podróżować, a w końcu odnaleźć szczęście u boku swojego drugiego męża, archeologa Maxa Mallowana.
Puerto de la Cruz skrywa jeszcze jedno, bardziej kameralne i intymne miejsce związane z Agathą Christie. To prywatny Ogród Orchideowy Sitio Litre, najstarszy ogród na Teneryfie, którego początki sięgają 1730 roku. To właśnie tu, w cieniu egzotycznej roślinności, pisarka znalazła wytchnienie po burzliwych wydarzeniach swojego życia.
W 1927 roku Agatha Christie zatrzymała się w willi Sitio Litre, która od 1774 roku pozostawała w rękach brytyjskich rodzin. Ten XVIII-wieczny kolonialny dom, zbudowany z wulkanicznego kamienia, był wówczas przystanią dla europejskiej elity – gościli tu wcześniej m.in. niemiecki botanik Alexander von Humboldt oraz William Wilde, ojciec Oscara Wilde’a.
To właśnie w tym otoczeniu Christie ukończyła powieść „Tajemnica błękitnego pociągu” i zainspirowała się do napisania opowiadania „Człowiek z morza” ze zbioru „Tajemniczy pan Quin”. Co więcej, pisarka była tak oczarowana ogrodem, że zadedykowała mu cały zbiór nowel.
Dziś w ogrodzie znajduje się specjalna, niewielka domkowa ekspozycja poświęcona Agacie Christie. Można w niej zobaczyć pamiątki związane z pisarką, a także pierwsze wydania jej książek. Obok postaci królowej kryminału wyeksponowano również bohatera jej opowiadań – tajemniczego pana Quina.
Choć w nazwie ogrodu pojawiają się orchidee, to nie one są tu największą atrakcją. To przede wszystkim niezwykła atmosfera miejsca – ogród kryje bowiem ponad 600-letnie smocze drzewo (Dracaena draco), staw z koi oraz zacienione alejki . To właśnie przy tym starożytnym drzewie pisarka lubiła odpoczywać, a właściciele ogrodu stworzyli w tym miejscu specjalny zakątek upamiętniający jej pobyt.
Co ciekawe, ogród do dziś pozostaje własnością prywatnej rodziny, która udostępnia go zwiedzającym za opłatą. Choć nie jest rozległy – spacer zajmuje około godziny – to wyróżnia się niesamowitym klimatem i historią, którą można dosłownie dotknąć . Działa tu również urocza kawiarnia serwująca angielskie śniadania i herbatę, co podkreśla brytyjski charakter miejsca.
Odwiedzając Puerto de la Cruz, warto wybrać się do tego prywatnego ogrodu – to właśnie tu, w cieniu smoczego drzewa i wśród egzotycznych kwiatów, Agatha Christie odnalazła ukojenie i inspirację, które na zawsze zmieniły jej twórczość.
Teneryfa, a zwłaszcza Puerto de la Cruz, na zawsze pozostanie w historii literatury miejscem, gdzie królowa kryminału odnalazła swój spokój i na nowo odkryła radość życia.
Netografia:
https://amp.lasexta.com/viajestic/destinos/puerto-cruz-ciudad-norte-tenerife-que-fue-refugio-agatha-christie_2023030364020d6c58a0980001937503.html
https://reveal.world/sv/story/tenerife-off-the-beaten-path/mirador-de-agatha-christie
https://www.europapress.es/islas-canarias/noticia-demandan-puerto-cruz-tenerife-instale-nuevo-escultura-agatha-christie-20110114203755.html
https://www.webtenerife.co.uk/what-see/gardens-and-parks/jardin-sitio-litre/




























