Joanna Schaffgotsch (1842 – 1910) – śląski kopciuszek

Jej życie, to gotowy scenariusz na hollywoodzki hit kinowy: niesamowita historia, łut szczęścia, miłość i barwna ilustracja powstawania XIX-wiecznych górnośląskich fortun. Aż dziwne, że taki film jeszcze nie powstał… A ta niesamowita historia zaczyna się tak. Dawno temu, w połowie XIX wieku, historyczny Górny Śląsk oglądał wiele wspaniałych, wywołujących zazdrość karier.

Powstające zagłębie przemysłowe dawało szansę wielu sprytnym i pracowitym ludziom. Wśród nich znalazł się Karol Godulla okrzyknięty „królem cynku i węgla”, przemysłowiec i potentat śląski. Postać barwna – człowiek niezwykle operatywny, którego praca przyśpieszyła rozwój gospodarczy historycznego Górnego Śląska. Ekscentryk, bohater legend i opowieści ludowych (złośliwi zazdrośnicy mówili, że zawarł pakt z diabłem, który przez komin wsypywał mu talary) był inspiracją dla twórców z różnych dziedzin. Mimo że był niezwykle bogaty, żył skromnie w drewnianej chacie na terenie Rudy. Gości podejmowała w swoim pałacu w Szombierkach. Nigdy nie założył rodziny, miał opinię dziwaka i samotnika. Jedynym jego zachowanym portretem jest witraż w budynku dyrekcji w Gliwicach. Podobno Godulla został oszpecony i okaleczony przez kłusowników w czasach, gdy pracował dla Ballestrema. Przez to unikał portretowania. Kres jego niebanalnego życia jest zarazem początkiem pięknej i romantycznej historii Joanny – śląskiego kopciuszka.

Tuż przed śmiercią bogacz zaopiekował się urodzoną 29 kwietnia 1842 r. Joanną Gryzik, córką Antoniny z domu Heyn i komornika Jana Gryzika z Radlina, pracownika swojego zakładu. Po śmierci ojca, przy zaniedbaniach matki, Sąd Opiekuńczy zlecił opiekę nad dzieckiem Karolowi. Wychowaniem i wykształceniem dziewczynki zajęła się jego służąca – poczciwa Emilia Lucas. Gdy przemysłowiec zachorował, zabrał Joasię ze sobą na leczenie do Wrocławia. Kuracja nie powiodła się, a Godulla dzień przed śmiercią sporządził testament, w którym bajońską sumę blisko 2 mln talarów w złocie zapisał właśnie sześcioletniej wówczas dziewczynce. „Król cynku” zmarł 6 lipca 1848 r. we Wrocławiu. Miał 67 lat. Do pełnoletności spadkobierczyni majątkiem zarządzał jeden z nielicznych przyjaciół Godulli – Maksymilian Scheffler, który w obawie przed zemstą chciwych siostrzeńców, którzy dziedziczyli w przypadku bezpotomnej śmierci Joanny, ukrył dziewczynę w klasztorze sióstr Urszulanek we Wrocławiu. Do dziś nie wiadomo dlaczego Godulla tak postanowił? Domysły sugerujące jakoby Joasia była jego nieślubną córką nie znajdują żadnego potwierdzenia. Kto wie, może był to kaprys starego ekscentryka, może chęć zrobienia na złość siostrzeńcom, którzy uchodzili za utracjuszy, a może po prostu mała dziewczynka była mu najbliższa… Sześcioletnia milionerka nie rozumiała, jak bardzo teraz odmienił się jej los. Była grzeczną i pilną uczennicą. Wśród wielu przedmiotów szkolnych, których się uczyła był m.in.  język polski, francuski i muzyka.

W wieku 16 lat starannie wykształcona Joanna poznała 25 letniego Hansa Ulricha von Schaffgotsch, odznaczonego Krzyżem Maltańskim porucznika regimentu husarów, bezmajętnego przedstawiciela jednego z najznakomitszych rodów na Śląsku. Urodzony w 1831 r. Hans Ulrich nie miał najmniejszych szans na przejęcie rodzinnej fortuny. Próbował więc sił, kolekcjonując kolejne urzędy dworskie i stopnie wojskowe. Interes życia zrobił jednak, żeniąc się 15 listopada 1858 r. ze „śląskim kopciuszkiem“ – 16-letnią Joanną Grycik von Schomberg-Godulla, córką komornika z Poręby i spadkobierczynią olbrzymiej fortuny Karola Godulli.

Oboje przypadli sobie do gustu. Aby uniknąć nieakceptowanego w środowisku mezaliansu, Maksymilian Scheffler wystarał się u króla pruskiego Fryderyka Wilhelma IV o nadanie dziewczynie szlachectwa, które zresztą oferowane było już jej przybranemu ojcu. I tak – Joanna von Schomberg-Godulla i Hans Ulrich von Schaffgotsch zostali małżeństwem, co świętowano na hucznym, wystawnym weselu. Hrabia nie musiał się już martwić o pieniądze, a Joanna zyskiwała wspaniałe koligacje rodzinne. Odtąd hrabia – potomek piastowskiej księżniczki Barbary Agnieszki – żył na koszt bogatej żony. Nigdy jednak nie został współwłaścicielem jej majątku. W 1859 r. na świat przyszedł ich syn Hans Karol. Tym samym zakończono głośny w Europie spór o fortunę jednego z najbogatszych przemysłowców Górnego Śląska.

Małżonkowie w 1859 r. kupili znajdujące się nieopodal Grodkowa Kopice, w których znajdowała się już klasycystyczna rezydencja wybudowana w 1784 r. przez opolskiego budowniczego Jana Rudolfa dla możnych Sierstorpffów. Kopice stały się siedzibą nowej linii rodu. Pod ręką Joanny pałac szybko przeobraził się w jedną z najwspanialszych rezydencji na Śląsku. Spełnił się sen kopciuszka. W 1863 r. zleciła przebudowę pałacu słynnemu wrocławskiemu architektowi Carlowi Johanowi Lüdeckemu (1826-1894), który stworzył dzieło niepowtarzalne, unikat w skali europejskiej. Duży udział w przedsięwzięciu miał również znający się na sztuce hrabia Hans Ulrich. W północnym narożniku dostawiono okrągłą basztę, dobudowano salę balową zajmującą wysokość dwóch kondygnacji i zmieniono elewację ogrodową. Wyrazem dumy, potęgi i świetności rodu były dekorujące pałac rzeźby wyobrażające przodków hrabiego oraz liczne herby. Pokoje hrabiostwa znajdowały się na piętrze. W skrzydle północnym, połączonym z sala balową rezydował hrabia, a hrabina swoje pokoje miała bliżej kaplicy, po stronie południowej. Środek kompozycji zajmowała obszerna sień, w której, wzorem zamku Windsor, umieszczono posągi rycerzy siedzących na opancerzonych koniach. Do pałacu prowadził mostek z rzeźbami. Jedna z nich św. Krzysztof została przeniesiona z Kopic na tzw. wzgórze uniwersyteckie przy pl. Kopernika, w celu ochrony przed zniszczeniem lub kradzieżą, której uległy pozostałe rzeźby.

 

Joanna błyszczała na salonach. Na licznie wydawanych przyjęciach – na które zapraszali liczące się w ówczesnym światku osobistości – pokazywała się w specjalnie dla niej zrobionej biżuterii: dużym złotym diademie złożonym z trzech bukietów w kształcie kwiatów z brylantami, broszą w kształcie żuka z dużą perłą, w złotym naszyjniku z brylantami lub sześcioma rzędami pereł. Te klejnoty przechodziły potem w rodzinie z pokolenia na pokolenie.

Prawdopodobnie z okazji 40-lecia małżeństwa Joanny i Hansa Ulricha, w latach 1896-1897 architekt Carl Heidenreich dobudował skrzydło południowe, obejmujące nową, większą, wzorowaną na Wersalu kaplicę. Cała rezydencja uzyskała ostatecznie tajemniczy, romantyczny charakter. Jej odczuwalna malowniczość wyrażała się głównie w dekoracyjnym detalu – bogatych maswerkach, sterczynach i falach. Pałac stanowił kompozycyjne centrum rozległego parku, w którym znajdowały się sztuczna ruina, kaplica grobowa, niewielka świątynia Diany, pawilony chiński i gotycki. Park projektował i opiekował się nim królewski architekt – Peter Lenne. Obok pałacu rozmieszczone były zabudowania folwarczne, między innymi piękne stajnie, wzniesione podczas pierwszej przebudowy pałacu i nawiązujące dekoracją do jego stylistyki.

Rezydencja otoczona była z trzech stron rozległymi stawami. W pobliżu założono hektary ogrodów kwiatowych i warzywnych, sad, oranżerię, rosarium, ogród zimowy, hodowano ananasy i winorośl owocującą przez cały rok. Drzewa tropikalne w palmiarni dochodziły do 17 metrów wysokości. Przed „pałacem na wodzie” (bo tak nazywano rezydencję Schaffgotschów) rozpościerały się kwiatowe dywany o przeróżnych wzorach i barwach. Obok pałacu, na powierzchni 100 hektarów, rozciągał się słynny park krajobrazowy urządzony w stylu angielskim, a dbał o niego sam królewski dyrektor ogrodów Wilhelm Hempel. Ozdobą parku były m.in. stuletnie dęby, sztuczne ruiny „średniowiecznego” zamku, „Mysia Wieża”, kaplica grobowa rodziny Schaffgotschów, niewielka świątynia dumania Diany i pawilon chiński. Pod drzewami czuwały kamienne figury zwierząt, wykute w naturalnych rozmiarach i barwach. Atmosfery przepychu i piękna dopełniały przemyślnie wkomponowane fontanny. Na jednej ze sztucznych wysp wzniesiono altanę, obok której stanęła wysoka kolumna zwieńczona figurą anioła. W parku hrabia hodował daniele, a jego syn planował budowę pól golfowych, a nawet małego lotniska dla samolotów, które sporadycznie lądowały w Kopicach już w latach 30. ubiegłego wieku.

Mimo licznych plotek, jakoby hrabia ożenił się dla pieniędzy, małżeństwo okazało się udane i szczęśliwe. Joanna grała pierwsze skrzypce; kierowała zakładami przemysłowymi, dobierała odpowiednich doradców, decydowała o sprzedaży, zakładaniu czy kupnie nowych fabryk. Gdy odwiedzała swoje dobra, ubierała się w górnośląski strój ludowy i mówiła gwarą. Mimo, że dysponowała kilkunastoma pałacami, aktywnie zajmowała się dobroczynnością. Budowała szkoły i ochronki, fundowała kościoły, w największy deszcz potrafiła iść na czele pielgrzymki.

Jej jedyny syn Hans Karol i trzy córki zawarli korzystne małżeństwa z przedstawicielami najwspanialszych rodów Europy. Wielki majątek, stawiający ich w czołówce potentatów przemysłowych Śląska, udało się jeszcze pomnożyć. W 1905 r. zakłady Schaffgotschów zamieniono w spółkę Gräfflich Schaffgotsche Werke, która z powodzeniem działała do końca II wojny światowej. Joanna zmarła 11 czerwca 1910 r. w swoich ukochanych Kopicach. Jej mąż pięć lat później. W swym liczącym kilkadziesiąt stron testamencie nie zapomniała o nikim. Kopice, podobnie jak najcenniejszą rodową biżuterię odziedziczył jedyny syn – Hans Karol, który mieszkał w Kopicach do lutego 1945 r.

Wojna obeszła się łaskawie z posiadłością Schaffgotschów w Kopicach. To tu na odpoczynek przyjeżdżali Hitler, Goering i Goebbels. W obliczu zbliżających się wojsk Armii Czerwonej potomkowie Joanny wyjechali za granicę, a pałac stał się łupem szabrowników… Nie oszczędzono nawet szczątków zmarłych, które kilkakrotnie wywleczono z cynkowych trumien i profanowano. Dopiero z inicjatywy miejscowego księdza szczątki Schaffgotschów pochowano w zbiorowej mogile na przykościelnym cmentarzu obok ich kaplicy. Na skromnym pomniku nie ma ani nazwisk, ani dat. W ostatnim czasie o mauzoleum Schaffgotschów zadbał społecznik Maciej Mischok.

Przedstawiciele tej linii rodu żyją do dziś za granicą.

 

Bibliografia:

BANIK J., Rody Opolskie, Żyrardów 2005.

BANIK J., Kopciuszek z Szombierek, „Nowa Trybuna Opolska” 2003, nr 3, s. 16.

BANIK J., KALBARCZYK-KLAK E., Schaffgotschowie i ich siedziba w Kopicach, „Materiały szkoleniowe Wojewódzkiego Ośrodka Formacji Katolicko-Społecznej Civitas Christiana w Opolu” nr 1 (27), Opole 2007, s. 37-47.

BAER O., Hans Anton von Schaffgotsch (1675-1742), „Schlesische Monatshefte” r. 3, Breslau 1926, s. 166-171.

CHRZANOWSKI T., KORNECKI M., Sztuka Śląska Opolskiego, Kraków 1974.

CZARTORYSKA I., Dyliżansem przez Śląsk. Dziennik podróży do Cieplic w roku 1816, oprac. J. BUJAŃSKA, Wrocław-Warszawa-Kraków 1968.

DWORAK J.S., Karol Godula – pionier przemysłu cynkowego na Górnym Śląsku, wyd. II, Opole-Ruda Śląska 1995.

FRANZKE P., Wer war Godula?, “Der Oberschlesier” 18: 1936, H 2, s. 84-88.

JAROS J., Tajemnice górnośląskich koncernów, Katowice 1988.

JELUKÓW M., Pałac w Kopicach, mps.. pracy magisterskiej obronionej na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza, Poznań 1999.

JUREK T., Obce rycerstwo na Śląsku do połowy XIV wieku, Poznań 1996.

Karol Godula. W 160. rocznicę śmierci, red. M. Lubina, Ruda Śląska 2011.

KORZENIOWSKA W., Ziemiaństwo na Górnym Śląsku w XIX i XX wieku, Opole 1997.

KOZINA I., Pałace i zamki na pruskim Górnym Śląsku w latach 1850 – 1914, Katowice 2001.

KRAUSE W., Groβe Männzer aus Oberschlesien und Ostschlesien, “Der Oberschlesier” 19: 1937, H 6, s. 308-316.

KUCZEK J., Zamek w Kopicach, „Gazeta Grodkowska” 1992, nr 3, s. 6.

KUCZEK J., Hrabina Joanna Schaffgotsch: pani na Kopicach, „Gazeta Grodkowska” 1994, nr 1, s. 7.

KWAŚNY Z., Rozwój przemysłu w majątkach Schaffgotschów w latach 1750 – 1850, Wrocław 1965.

LAMPARSKA J., Tajemnice zamki, podziemia. Przewodnik jakiego nie było, Wrocław 1998.

LIS M., Górny Śląsk. Zarys dziejów do połowy XX wieku, Opole 2001.

OGGER G., Geniusze i spekulanci – jak urodził się kapitalizm, Warszawa 1993.

OGRODOWCZYK P., Zespół pałacowo-parkowo-folwarczny w Kopicach. Karta ewidencyjna zabytków architektury i budownictwa [w:] AZ WUOZ w Opolu

SNOCH B., Górnośląski leksykon biograficzny, Katowice 1997.

Śląskie zamki i pałace. Opolszczyzna, red. D., R. EMMERLING, Opole 2000.

ŚLEDZIŃSKA E., Pałac w Kopicach, „Spotkania z Zabytkami” 1994, nr 8, s. 34–36.

ŚLĘZAK W., Joanna i Hans Ulryk Schaffgotschowie jako fundatorzy kościołów w okolicach Bytomia”, Bytom 1992.

TWARDOCH I., Z dziejów rodu Schaffgotschów, Ruda Śląska 1999

WEBER R., Schlesische Schlösser, Drezno 1909-1911.

ZIELIŃSKI A., Polskie podróże po Śląsku w XVIII i XIX wieku, Wrocław 1974.

Komentarze są wyłączone.